🎉 Szczęśliwi Czasu Nie Mierzą

Szczęśliwi czasu nie liczą, ale kiedy zegarek spóźnia (a my spóźniamy się razem z nim ), może dojść do mało przyjemnych sytuacji. Warto więc wiedzieć, Szczęśliwi czasu nie liczą, ale Szczęśliwi czasu nie liczą !! Bądźmy szczęśliwi - Schowajmy telefon, nie patrzmy w zegarek i kalendarz Cieszmy się i rozkoszujmy każdą chwilą cudownego wypoczynku w Naturze. Odprężając ciało i umysł z korzyścią dla zdrowia teraz i na przyszłość. Korzystając z dobroczynnych wód termalnych - GRATIS All Inclusive. Piękny Podobno szczęśliwi czasu nie liczą. ⏰ Zalecamy jednak, aby Ci, u których szczęście idzie w parze z uśmiechem zaczęli rachować – tak chociaż do 2 minut. ⏲ Dziś śpimy godzinę krócej, ale czas Szczęśliwi czasu nie liczą, ale kroki to i owszem 😂 Nowy gadżet od @maxcomsa pojawił się na moim ręku i już nie ma przebacz - kontroluje moje osiągnięcia i jeszcze mnie upomina, że za mało wychodziłam tego dnia 😅 [reklama] #HealthyHabits #FitnessAddict #TimeForFitness #StayFit #FitnessCommunity #TimeForSelfCare #FitnessJunkie #ActiveLiving #TimeToExplore Dzień "któryś ️" szczęśliwi czasu nie liczą dziś zwiedzanie bunkrów i kwatery Hitlera - Wilczy Szaniec ️ Jedziemy teraz na czepyszny objadek ️ 2K views, 8 likes, 3 loves, 3 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Beliani Polska: ⏱⏲⏰Mówią, że szczęśliwi czasu nie liczą ⌛⏳ a jednak nie wyobrażamy sobie domu bez zegara 樂 Nowoczesne Szczęśliwi czasu nie mierzą. A już na pewno nie na naszym dworcu PKP ~~Podróżny niezalogowany 18 listopada 2022r. o 14:55 SZCZĘŚLIWI CZASU NIE LICZĄ Rusza promocja Czasowi mówimy STOP!!! Od poniedziałku do piątku w godz. 12.00-20.00 bawimy się bez ograniczenia czasowego za 15zł* ZAPRASZAMY Kawka? *Wejście z 158 views, 0 likes, 0 loves, 1 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from NoweAntyle.pl: Ponoć szczęśliwi czasu nie liczą, a jednak zegary ⏰ ⏲⏱królują w naszych domach ️ ️ ️ Dzisiaj propozycje 19 views, 1 likes, 0 loves, 0 comments, 3 shares, Facebook Watch Videos from Jubiler Margo: Niby szczęśliwi czasu nie liczą, ale z takim zegarkiem, Look up the German to Polish translation of szczęśliwi czasu nie liczą in the PONS online dictionary. Includes free vocabulary trainer, verb tables and pronunciation function. 240 views, 20 likes, 4 loves, 0 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Acaisoft: Szczęśliwi czasu nie liczą, ale już od ponad 2 lat nasze biuro #Acaisoft gości na mapie Podlasia! Szczęśliwi czasu nie liczą, ale już od ponad 2 lat nasze biuro #Acaisoft gości na mapie Podlasia! 😊 Wszystkich, którzy nie mieli jeszcze DSKt. Zegarek jest przedmiotem wyjątkowym, gdyż na stałe znalazł swoje miejsce na ręce człowieka. Jest atrybutem władzy, męskości, pozycji. Czas to pieniądz w wielu aspektach. Szczęśliwi czasu nie mierzą, kto ma pieniądz ma też czas, jednak tracimy czas by mieć i pieniądz. Swoistne błędne koło. Proszę zauważyć, że nie wszyscy ludzie noszą zegarki, co ich różni? Zastanówmy się nad tym. Ludzie, którzy naszą zegarek są bardziej punktualni. Widzą jak ucieka im czas. Można na nich bardziej liczyć. Potrafią wyrobić się w czasie. Ich życie jest bardziej unormowane. Drogie zegarki mierzą czas tak samo jak tanie (cyt. Sokół), ale nosząc drogi, ekskluzywny zegarek przyciągamy uwagę wielu ludzi, determinujemy to co o nas myślą. Wiem to doskonale po tym jak skradziono mi mój zegarek Hugo Bossa z szafki w pracy. Zegarek powinno się nosić na lewej ręce, jednak drogie zegarki nosi się na prawej, aby uniknąć ich kradzieży (jest to prawda znana wśród ludzi bogatych). Wyciąganie komórki tylko po to by sprawdzić czas, jest tak uciążliwe, i niewygodne. Tracimy tyle czasu by sprawdzić czas. Zegarek zmniejsza tą chwilę do minimum. Wielu złodziei pyta się również o godzinę, tylko po to aby sprawdzić jaki telefon masz i czy warto Cię ograbić. By ludzkość rozpoczęła współpracę potrzebna była synchronizacja na skalę globalną, tylko dzięki niej możemy się spotkać o wyznaczonym czasie, i wszystko jest na czas. Chodzę jak w zegarku Życie niektórych ludzi kręci się wokół zegarków, bo potrafią to być bardzo drogie przedmioty, to pewien kult czasu, który uprawiany jest szczególnie w Szwajcarii, która słynie też z świetnej bankowości – przypadek? Zegarek był kiedyś symbolem prezentu na komunię, dziś ta tradycja idzie do lamusa, wyparta przez komputery, telefony, quady i inne nowoczesne przedmioty. Być panem własnego czasu to jak być panem własnego życia, a najprostszą metodą na spławienie kogoś to powiedzieć, że nie masz czasu. Ile jest warta godziną Twojego życia, może dojdziesz do tego, że jest ona bezcenna i z czasem zaczniesz żyć dla siebie. CDN… Moderatorzy: oldi, SlawekR taskar Posty: 1554 Rejestracja: 17 sie 2021, 21:37 Podziękował;: 50 razy Otrzymał podziękowań: 188 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: taskar » 10 lip 2022, 14:02 jola8000 pisze: ↑10 lip 2022, 12:47 Pozdrowienia dla wszystkich i duuuzo Przesyłam ,bo podobno gdzieś się u Was schowało tak w skrócie odprawa w Katowicach mega szybko wylot bez opóźnienia na miejscu w hotelu expresowo już o noże 9 która by była h kto by tan patrzył przecież szczęśliwi czasu nie mierzą …opaski i Fru na śniadanie a zaznaczam ze oficjalnie doba zaczyna się o 14 tak jakby …pokój No mówię Wam napewno jakbyśmy bylibyśmy pierwszy raz to napewno nie dostaliśmy takiego …mamy 2 pokoje taras z widokiem na pełne morze ….No bomba obsługa poznaje już nas ….przystanki Alaska są (kto czytał ten wie o co chodzi …co do obłożenia to powiem Wam jestem zdziwiona samolot pełny ,a tu może 60% max trochu więcej za pierwszym razem jak byliśmy i drugim to cały autobus był do JL a teraz 2 rodziny tłumacze to sobie czasami takimi jakie są …wykupywałam Pod koniec sierpnia tamtego roku a teraz ceny szkoda gadać wtedy wydawało mi się drogo to teraz powiem Wam chciałabym w przyszłym roku w tej cenie …ogólnie hotel trzyma poziom tak więc Oldi ładnie proszę do tych planowanych lipiec 2023 najlepiej Jaz Lamaya Pozdrawiam Jola Jola8000 - masz całkowitą rację, a mianowicie: słonko się schowało gdzieś, zapewne wyjdzie jak tylko zaczniemy pracę w poniedziałek hahaha.... Super, że tak szybko pokoje dostaliście - no, ale to tylko potwierdza, że nie ma 100% obłożenia, bo wtedy przecież nie mogą dać pokoi nowoprzybyłym, póki kończący pobyt się nie wymeldują o + posprzątanie. Dwa pokoje i taras? No, nooo - super! Nie zapomnij nam jakichś zdjęć porobić, żeby po powrocie nacieszyć nasze oczęta! O cenach w ogóle nie ma co rozmawiać - wypoczywaj, egiptuj się, korzystaj ze słońca, morza i spokoju! Udanego i spokojnego pobytu (albo nie - może MEGA ROZRYWKOWEGO i ODJECHANEGO pobytu?! Jak tam sobie życzysz!). Ostatnio zmieniony 11 lip 2022, 11:15 przez taskar, łącznie zmieniany 1 raz. "Nigdy papieros nie smakuje tak dobrze, jak po nurkowaniu" Nick Taskar taskar Posty: 1554 Rejestracja: 17 sie 2021, 21:37 Podziękował;: 50 razy Otrzymał podziękowań: 188 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: taskar » 10 lip 2022, 14:09 Milo pisze: ↑10 lip 2022, 10:42 ..a nam się tak spodobały "Karaiby" Edziptowe, że chyba w przyszłym roku będzie wielki powrót. Menago nam przedłużył pobyt w pokoju do 13:30 bo o 14:30 nas wywożą na lotnisko. Razem z MaŻancią urokiem osobistym załatwiliśmy u głównego Menadżera, że mamy pokój do oporu za darmo, a wczoraj inny nas podliczył na dodatkowe 41 $. Oczywiście opasek nie zabierają, zresztą i tak mam dwie dodatkowe...na wszelki wypadek ...no dobra, bierzemy się za pakowanie i jeszcze nad morze trzeba się przejść MAJLO - coraz bardziej ciekaw jestem twojej relacji już po powrocie i na spokojnie. Raz piszesz, że hotel ok, ale nie wrócicie tam - bo tajemnicze COŚ TAM - a raz piszesz, że wielki powrót. To już nie wiem sam, czy to powrót będzie do hotelu, czy po prostu do SOMA BAY / SAFAGA? Jak pisałeś o tych 6 dniach snurkowania z łodzi, to oczywiście mam dla ciebie radę, że lepiej by było w Lotusie lub Menaville - hotelu do przystani masz 100 lub 200 metrów i wsiadasz na łódź BLUE SUBMARINE, którą polecam, bo byłem i przetestowałem z wynikiem pozytywnym. Ale przecież ty o tym dobrze i od dawna wiesz, więc nie muszę nic pisać. Mnie tak jakoś Lotus nadal zaciekawia... Ale tylko pod kątem bazy noclegowej na 5 dni nurkowania z łodzi. Samo wybrzeże Safagi faktycznie jest zaskakująco piaszczyste - no, tego nam w Egiptowie zasadniczo trzeba. Ale z drugiej strony.. piaseczek jest cacy, ale.. gdzie rafa? Buuu.... No, wiem, wiem - nie można mieć wszystkiego. A może można???? "Nigdy papieros nie smakuje tak dobrze, jak po nurkowaniu" Nick Taskar McJack Posty: 373 Rejestracja: 19 sie 2021, 21:44 Podziękował;: 448 razy Otrzymał podziękowań: 183 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: McJack » 10 lip 2022, 16:05 olianaa pisze: ↑10 lip 2022, 13:03 (........) Trzy tak macie, że jak nabierzecie głębokości wszystkie objawy związane oczywiście z całym światem, zostają gdzieś u góry? Pewnie tylko ja jestem taka, co zanim wskoczy do wody, to w mózgu jej lecą cyferki jako w Marixie: czy pies zeżarł, czy kot nie dał dyla, a butla to odkręcona, zapłaciłam czynsz za Warszawę, kwiaty aby małżem nie zalane, komin przecieknie przy burzy czy nie, konto w telefonie Młodszej doładowałem, zgłosiłam to cholerne ogrzewanie przez internet, kafelki do sraczyka może jednak szare, a nie zielonkawe??? I koło 13 metra mi odcina te myśli, widać ciśnienie je eliminuje. Nie, no na bank nie ma takiej drugiej na świecie, co ma taki kocioł w mózgu. Bo faceci generalnie w ogóle takiej funkcji nie mają i chyba jednorazowo mogą tylko myśleć o jednej rzeczy, przez co bywają okresowo szczęśliwsi Taaaaa. Pół kilometra pierdzielenia o niczym. Cała ja. Dobrze, że tylko w pisaniu tak mam. Gadam mało. Olianaa, ten natłok myśli to się bierze skądś co się tak jakoś nazywa... tak chyba ,,nad-odpowiedzialność " ??? albo "pracoholizm" ? w każdym razie moja znajoma psycholog powiedziałaby tak : ,,nie bierz wszystkiego na głowę dopóki nie upewnisz się że jesteś przynajmniej...Masajką, tylko one mogą" Ja na przykład jak zacznę rozmyślać o tym i owym i co by tu gdzie jeszcze, to usnąć nie mogę, a jak nie myślę - od razu usypiam, także zgadzam się że nadmiar myślenia facetom NIE POMAGA A z Twojego tekstu zrozumiałem doskonale że masz dużo na głowie i jesteś cholernie zmęczona, więc odliczam razem z Tobą co by się szybciutko ziściło "safari egiptowe" jeszcze 13, a może już 12 bo to już po południu... ale się rozpisałem, a mogłem w jednym zdaniu że wyrazy wsparcia wysyłam, co nie ? Za ten post autor McJack otrzymał podziękowanie: olianaa (10 lip 2022, 17:13) ...byle do urlopu... olianaa Posty: 193 Rejestracja: 17 sie 2021, 21:39 Podziękował;: 115 razy Otrzymał podziękowań: 91 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: olianaa » 10 lip 2022, 17:13 McJack pisze: ↑10 lip 2022, 16:05olianaa pisze: ↑10 lip 2022, 13:03 (........) Trzy tak macie, że jak nabierzecie głębokości wszystkie objawy związane oczywiście z całym światem, zostają gdzieś u góry? Pewnie tylko ja jestem taka, co zanim wskoczy do wody, to w mózgu jej lecą cyferki jako w Marixie: czy pies zeżarł, czy kot nie dał dyla, a butla to odkręcona, zapłaciłam czynsz za Warszawę, kwiaty aby małżem nie zalane, komin przecieknie przy burzy czy nie, konto w telefonie Młodszej doładowałem, zgłosiłam to cholerne ogrzewanie przez internet, kafelki do sraczyka może jednak szare, a nie zielonkawe??? I koło 13 metra mi odcina te myśli, widać ciśnienie je eliminuje. Nie, no na bank nie ma takiej drugiej na świecie, co ma taki kocioł w mózgu. Bo faceci generalnie w ogóle takiej funkcji nie mają i chyba jednorazowo mogą tylko myśleć o jednej rzeczy, przez co bywają okresowo szczęśliwsi Taaaaa. Pół kilometra pierdzielenia o niczym. Cała ja. Dobrze, że tylko w pisaniu tak mam. Gadam mało. Olianaa, ten natłok myśli to się bierze skądś co się tak jakoś nazywa... tak chyba ,,nad-odpowiedzialność " ??? albo "pracoholizm" ? w każdym razie moja znajoma psycholog powiedziałaby tak : ,,nie bierz wszystkiego na głowę dopóki nie upewnisz się że jesteś przynajmniej...Masajką, tylko one mogą" Ja na przykład jak zacznę rozmyślać o tym i owym i co by tu gdzie jeszcze, to usnąć nie mogę, a jak nie myślę - od razu usypiam, także zgadzam się że nadmiar myślenia facetom NIE POMAGA A z Twojego tekstu zrozumiałem doskonale że masz dużo na głowie i jesteś cholernie zmęczona, więc odliczam razem z Tobą co by się szybciutko ziściło "safari egiptowe" jeszcze 13, a może już 12 bo to już po południu... ale się rozpisałem, a mogłem w jednym zdaniu że wyrazy wsparcia wysyłam, co nie ? Nie mogłeś. Tak jest lepiej!!! Shibuya Posty: 857 Rejestracja: 15 sie 2021, 21:27 Podziękował;: 151 razy Otrzymał podziękowań: 283 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: Shibuya » 10 lip 2022, 17:27 Milo pisze: ↑09 lip 2022, 19:54 Bedziemy za tym tęsknić i czekać ... ..przedstawiam...państwo Milo, dzisiaj Edziptowo, last day, jutro powrót ...buuuuuuuu pozdrawiam all EGIPTOWO No i wreszcie kolejne forumowe twarze się pokazały taskar pisze: ↑09 lip 2022, 21:48McJack pisze: ↑08 lip 2022, 21:55 Oldi, ja na 2 tygodnie, patrząc na tui, kwiecień 2023 na wylotach z W-wy widzę np. Arabella Azur 3565zł. albo Shams Alam 3820 zł. W każdym razie żeby wyrwać za jakieś 2200 -2500 jak z rok czy dwa lata temu to już tylko powspominać nam zostało... Mua żona znalazła dzisiaj na kwiecień 2023 dwa tygodnie w Arabia Azur za 3400.. No tanio nie jest - ale przynajmniej to hotel w Hurghadzie ale z rafą! Zaczęliśmy dzisiaj rozpatrywać wczasy w opcji HB - jeśli np. taka Arabia czy Arabella, to mamy sklepy pod samym hotelem. Napoje kupimy i wsadzimy do lodówki, na lunchu i tak nas nigdy nie ma... No, zobaczymy. Ale ceny zabójcze W Arabii akurat napoje oryginalne i jedzenie pyszne, jak nie ma dużej różnicy w cenie to warto dołapcić do tego all w pisze: ↑09 lip 2022, 21:52Shibuya pisze: ↑08 lip 2022, 22:38 Jakbyście przypadkiem znaleźli MAlikie na 2 tygodnie czerwiec - sierpień 2023 w dobrej cenie to dawajcie znać. Ja tam sobie patrzę raz na jakiś czas na ceny, ale nie monitoruje tego codziennie. Też chcę do Malikii. Na pewno na dwutygodniowe wczasy musimy mieć zatokę. Zatem zostaje nam Aurora, Malikia lub Hilton - Brayka ze swoją zatoką się nam nie sprawdziła jakoś... Tzn. hotel fajny, choć drogi, ale zatoka mniej klimatyczna niż w Aurorze. No.. wiadomo, Abu Dabbab byłaby zapewne w sam raz... ale nie wykluczamy piątego pobytu nad Gebel el Rosas Mi też zatoka Brayki jakoś nie przypadła do gustu, jakoś tak, nie ma co oglądać pod wodą ? Dobrze, że też polujecie na cenę za 2 tygodnie, może wspólnie coś wypatrzymy. Olianaa ja też nie jadę tym razem samochodem na lotnisko tylko biorę busa. Parking + paliwo wychodzi mi na to samo, a przynajmniej nie muszę prowadzić i odwiozą mnie pod same drzwi. Co do samochodu to mam zagazowany i nie wyobrażam sobie inaczej... Co do nurkowania, to mi odcina myśli, jak tylko zanurze się pod wodą ... Za ten post autor Shibuya otrzymał podziękowanie: jola8000 (10 lip 2022, 22:12) Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. Mark Twain Milo Posty: 924 Rejestracja: 18 sie 2021, 18:24 Podziękował;: 186 razy Otrzymał podziękowań: 158 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: Milo » 10 lip 2022, 18:28 taskar pisze: ↑10 lip 2022, 14:09Milo pisze: ↑10 lip 2022, 10:42 ..a nam się tak spodobały "Karaiby" Edziptowe, że chyba w przyszłym roku będzie wielki powrót. Menago nam przedłużył pobyt w pokoju do 13:30 bo o 14:30 nas wywożą na lotnisko. Razem z MaŻancią urokiem osobistym załatwiliśmy u głównego Menadżera, że mamy pokój do oporu za darmo, a wczoraj inny nas podliczył na dodatkowe 41 $. Oczywiście opasek nie zabierają, zresztą i tak mam dwie dodatkowe...na wszelki wypadek ...no dobra, bierzemy się za pakowanie i jeszcze nad morze trzeba się przejść MAJLO - coraz bardziej ciekaw jestem twojej relacji już po powrocie i na spokojnie. Raz piszesz, że hotel ok, ale nie wrócicie tam - bo tajemnicze COŚ TAM - a raz piszesz, że wielki powrót. To już nie wiem sam, czy to powrót będzie do hotelu, czy po prostu do SOMA BAY / SAFAGA? Jak pisałeś o tych 6 dniach snurkowania z łodzi, to oczywiście mam dla ciebie radę, że lepiej by było w Lotusie lub Menaville - hotelu do przystani masz 100 lub 200 metrów i wsiadasz na łódź BLUE SUBMARINE, którą polecam, bo byłem i przetestowałem z wynikiem pozytywnym. Ale przecież ty o tym dobrze i od dawna wiesz, więc nie muszę nic pisać. Mnie tak jakoś Lotus nadal zaciekawia... Ale tylko pod kątem bazy noclegowej na 5 dni nurkowania z łodzi. Samo wybrzeże Safagi faktycznie jest zaskakująco piaszczyste - no, tego nam w Egiptowie zasadniczo trzeba. Ale z drugiej strony.. piaseczek jest cacy, ale.. gdzie rafa? Buuu.... No, wiem, wiem - nie można mieć wszystkiego. A może można???? ...no właśnie ten piaseczek i plaża chyba zrobiły swoje do tego klimat spokojniejszy niż w Marsa, oczywiście do tego piękny pokój, taras i jedzonko, bardzo przyjaźni ludzie, a rafy?....no właśnie zawsze 4 stateczki czekają coby podrzucić człeka na te rafy, rano i po południu więc nie ma problemów, a takiego piaseczku na pewno ze świecą szukać w Egiptowie ENTERA już pakują i wpuszczają na pokład więc ....do usłyszenia w PL Shibuya Posty: 857 Rejestracja: 15 sie 2021, 21:27 Podziękował;: 151 razy Otrzymał podziękowań: 283 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: Shibuya » 10 lip 2022, 19:44 Milo Abu Dabbab ma taki piaseczek A te stateczki na te rafy to za ile wożą i jak to wygląda ? Jak długo tam się jest ? Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. Mark Twain oldi Posty: 1546 Rejestracja: 15 sie 2021, 21:31 Podziękował;: 637 razy Otrzymał podziękowań: 1102 razy Re: Egiptowo - lista wylotowa, zdjęcia i rozmowy o wszystkim :) Post autor: oldi » 11 lip 2022, 08:16 EGIPTOWA LISTA WYLOTOWA 11 LIPCA 2022 SĄ TERAZ W EGIPCIE: jola8000 - (do - Jaz Lamaya (Marsa Alam) CZEKAJĄ W KOLEJCE: 5 dni - coralowyzawrotglowy - ( - Shams Alam Beach (Marsa Alam) - Poznań - 14 dni 5 dni - piradzka - ( - Shams Alam Beach (Marsa Alam) - Warszawa - 14 dni 12 dni - Olianaa - ( - Safari nurkowe z Shibuyą - 12 dni - Shibuya - ( - Safari nurkowe z Olianaą - 33 dni - Rszalc - ( - Pensée Royal Garden (Marsa Alam) - Katowice - 14 dni 94 dni- Shibuya - ( - Minamark Beach Resort & Spa (Hurghada) - Katowice - 7 dni 96 dni - taskar - ( - Wadi Lahmy Azur (Marsa Alam) - Wrocław - 7 dni 278 dni - McJack - ( - Shams Alam Beach (Marsa Alam) - Warszawa - 7 dni 285 dni - taskar - ( - Steigenberger Coraya (Marsa Alam) - Katowice - 7 dni EGIPTOWE PLANY, MARZENIA I NADZIEJE WYJAZDOWE: Milo - 2023 - "perskie oczko mruga" na Sharm czy Marsa... oto jest pytanie? Shibuya - wiosna 2023 w Safaga oldi - IV/V 2023 lub 5-19 sierpień 2023 - do 3 razy sztuka czyli wizyta u Sherifa oldi - IV/V 2023 lub 5-19 sierpień 2023 - Shams Alam, Pensée Royal Garden, Aurora Bay Resort lub Dream Lagoon Shibuya - czerwiec/sierpień 2023 - 2 tygodnie w Abu Dabbab jola8000 - lipiec 2023 - Jaz Lamaya Za ten post autor oldi otrzymał podziękowania (total 2): jola8000 (11 lip 2022, 08:44) • McJack (11 lip 2022, 21:32) Człowiek boi się czasu, czas boi się piramid. przysłowie egipskie Szczęśliwi czasu nie mierzą? Hmm...no to jak funkcjonują? ;) A ja dla mojej Mamy zmalowałam zegar...taki oto Mama z uśmiechem powiedziała-śliczny jest... Ona lubi spękania, najbardziej lubię robić upominkowe rzeczy :) Poza tym teraz robię drobiazgi Świąteczne dla siebie...No prawie...te wiszące dla moich Przyjaciół najbliższych ;) No i kurka też dla nich... Obdarowywanie jest wielkim tak macie? To już ostatnie lakierowanie,tak może ze trzy warstwy potrzebują... I już ostatnie szydełkowe sumie popełnionych 9 sztuk ;) Miłego wypoczynku Wam życzę. A mnie skończył się dzień dziecka ;) Mama z Siostrą wyjeżdżają. Smutno mi :( Do następnego wpisu... Tak skończyły moje jaja... Ostatecznie dodałam moim jajeczkom trochę kropkowania I powiesiłam je na tasiemkach Mam też dwie one się jeszcze mnożą,ale póki co pokazuję dwie A to tuniczka dla malutkiej kruszynki...kruszynki-Kalinki ;) U mnie jeszcze nie ma takiej wiosny jak na Waszych blogach widzę...muszę jeszcze chwilkę poczekać Pozdrawiam Was i dziękuję za liczne słowa,które cieszą mnie niezmiennie :) Kolejna...i nie ostatnia ;) No cóż...Ten wzór się po prostu do zaakceptowania ;) A ja? No cóż...w międzyczasie jaja sobie robię ;) Moje nie będą piękniutkie,gładziutkie,bo to są styropianowe jaja. Będą piękne inaczej ;) Trzymajcie kciuki żebym z nimi zdążyła :) Dziś tak krótko i szybko :) Dobrego tygodnia życzę wszystkim!!! Sernik wiedeński Dzisiaj rano moja Córcia zapytała : mamusiu to ciasta nie upiekłaś dzisiaj? Wczoraj były gofry,więc pomyślałam że temat słodkości jest załatwiony. Ups...Dziecko lubi niedzielne ciasta i się przyzwyczaiło, czyli.... Sernik wiedeński-przepis z książki kucharskiej Bergera. 12 dag masła 15 dag mąki 5 dag cukru 1 żółtko Szybko zagnieść i wyłożyć dno Ciasto posypałam warstwą kakao 1 kg sera 400 dag cukru(ja daję mniej) cukier wanilinowy 10 jaj 15 dag masła 5 dag kaszki manny Masło utrzeć z cukrem i ser,na koniec pianę z około 50-60 min Lubi ktoś ciepły sernik ? Jeśli tak to jeszcze jest na taki szansa...zapraszam :) Pozdrawiam bardzo serdecznie :) Do następnego wpisu :) Pelerynka Skończyłam pelerynkę dla mojej Chrześnicy. Powstawała metodą prób i błędów...Było trochę prucia...Wyobrażacie sobie prucie moheru i to dzierganego szydełkiem...masakra! Z efektu jestem dwuwarstwowa,więc cieplutka. Zapięcie jeszcze w trakcie wykańczania... Muszę kupić ładne perełkowe guziczki zamiast tych prezentowanych. Teraz spokojnie mogę zająć się kolejną chustą ;) Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze :) Dobrego dnia! Kurka Wielkanocna i nie tylko... Od jakiegoś czasu przymierzałam się do wydziergania kurki,do wzoru której dostęp miałam dzięki Dorocie. Długo się zbierałam....ale wczoraj zrobiłam ją dla Córci do przedszkola Kurka pochodzi z bloga Splecione nitki i słowa A to przy okazji pracy mama-córka zleconej w więc na spółkę lakierowała a Córa sypała brokatem....powstało takie jajo... A wczoraj po powrocie z pracy czekała na mnie niespodzianka! Szarpałam z zaciekawieniem,bo nie spodziewałam się żadnej przesyłki...A w środku same (jak dla mnie) cuda! Aniu przecież nie musiałaś... Dziękuję...ale czytasz w moich myślach! Szukałam odpowiedniego czerwonego moheru....już nie muszę szukać,bo ten jest idealny!!! A włóczkę pokazałam na powstającej w bólach bólach,bo robiona metodą prób i błędów... A teraz pokażę coś,za co mogę się być może narazić...ale warto podjąć Wam chustę,którą zrobiła bardzo sympatyczna robiła ją przy mojej drobnej tylko podpowiadałam poprzez pocztę co i jak....takie dzierganie online ;) Jestem tak dumna,że muszę pokazać chustę to nie będzie jedyna...Namawiam Ją na założenie bloga,bo to osóbka która podobnie jak ja czuje ogromną potrzebę zajmowania łapek robótkami. Pozdrawiam słonecznie!!! Miętusek ;) Jakiś czas temu u Joanny :) zobaczyłam ciacho i oszalałam. Nie jestem smakoszem czekolady...natomiast jedyna wersja za którą dałabym się pokroić,którą kupić mnie można to mięta + czekolada. Okazało się że nie muszę być zdana jedynie na czekoladki After Eight i im podobne....To bardzo dobra wiadomość. Przepis Joasi: masło roślinne lub zwykła margaryna 4 jajka 2 szkl. cukru 1 szkl. mąki pszennej 1/2 szkl. mąki ziemniaczanej 3 łyżki kakao krople miętowe ( z apteki, ja daję całą buteleczkę ) 2 łyżeczki proszku do pieczenia 8 łyżek wody Masło,cukier, kakao, wodę i kropelki miętowe- rozpuścić w garnku i zagotować. Z masy odlać ok. 1/3 szkl. na polewę Pozostałą część masy wystudzić. Następnie dodać żółtka, przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną, proszek do pieczenia. Wszystko wymieszać, dodać pianę z białek. Ponownie wymieszać bardzo delikatnie. Masę przełożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i posypanej tartą bułką. Piec w 150 stopniach ok. 50 - 60 min. Najpierw delikatnie potraktowałam je polewą,ale tylko częścią. Resztę zostawiłam do polania po pokrojeniu tej pyszności... Dla mnie to szaleństwo! W całym domu pachnie cudownie miętą... Joasiu dziękuję że podzieliłaś się przepisem;) Co za piękny czas! Pranko pachnące świeżutkim powietrzem...herbatka na słoneczku...Roślinki zaczynają żyć...Cały dzień właściwie na dworze...Jest cudownie! No i jeszcze coś!Zdjęcia będą lepsze ;) Przyłapałam dzisiaj biedroneczkę ;) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego wypoczynku! Passé... Taki sweter zrobiłam sobie na idę wraz z trendami bo pastelowy nie jest....ale nic to ;) Ma wielki kaptur Rozporki na blokach Może być w wersji "szlafrokowej " Zrobiłam tez mały myk....zostawiłam otwory na bokach,żeby tylko tył przyciągnąć lekko paskiem. Poza tym pokażę koraliki.... Pomalowałam krzesło dla Bzdurki Zaczynam pelerynkę dla Chrześnicy...komunia coraz bliżej :) Wiosna na parapecie I wiosna w ogrodzie....u mnie powoli się zaczyna... Ostatnio jestem bardzo mam czasu na robótki i bloga. Nie pokazuję sweterka jak należy....Chyba chwilowo nie mam serca,za dużo na głowie...Mam nadzieję że to chwilowe... Pozdrawiam bardzo mnie Wasza obecność :) swatch Ręka do góry, kto ma teraz zegarek na nadgarstku. Ponoć szczęśliwi czasu nie mierzą, ale ja lubię wiedzieć, która jest godzina. Obecnie zegarka nie mam, ale kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez zgrabnego zegareczka. Odruch sprawdzania godziny ( uwaga na trzymane gorące napoje:) towarzyszy mi jednak nadal. Patrzę wtedy na pusty nadgarstek. Ale od kiedy zniszczyłam ostatniego Swatcha, to tylko moja komórka pokazuje mi, która jest godzina. I to jest smutne trochę, to całe gmeranie po kieszeniach, po torebkach by spojrzeć na wyświetlacz, tak jak zakochana nastolatka sprawdzająca co godzinę czy on dzwonił czy nie. A zegarek potrafi być taki piękny. Potrafi być jak modne akcesorium, jak dobra inwestycja, jak sentymentalna pamiątka. Mam zegarek po moim dziadku, nosiłam go w liceum na męskim, skórzanym pasku, pamiętam też mój pierwszy zegareczek, małą złotą Czajkę oczywiście ruską, która gdzieś przepadła przez ten czas. Od lat kupowałam Swatche na rozciąganej bransoletce, ale trudno trafić na ten model, więc jeśli taki zobaczycie to dajcie znać, bo tęsknię za zegarkami. Kończę z pozdrowieniami dla wszystkich kupujących jeszcze zegarki. Niech wam tykają tylko szczęśliwe godziny:) Podobno szczęśliwi czasu nie mierzą… Czyżby? W dzisiejszym świecie czas musimy mierzyć wszyscy, a zegar w domu jest rekwizytem wręcz niezbędnym. Nie znaczy to jednak, że musi być wyłącznie narzędziem do odmierzania zegar może, a nawet powinien być wartościowym elementem dizajnu. Bez względu na to, czy preferujemy staroświeckie zegary „z duszą”, czy też bardziej nowoczesne formy, odpowiednio dobrany zegar będzie z pewnością prawdziwą ozdobą wnętrza. Wyświetla od 1 do 60 z 78 produktów

szczęśliwi czasu nie mierzą