🌕 Trojka Dzieci Jak Sobie Radzic

Pierwszy z nich jest ściśle związany z fizjologią i fizycznością. Przejawia się permanentnym zmęczeniem, przytłoczeniem i brakiem ochoty na jakąkolwiek aktywność. Drugi dotyczy odczuć braku skuteczności i efektywności w byciu rodzicem. Wiele osób czuje, że sobie nie radzi – komentuje psycholog. Złość u dziecka to jedna z tych emocji, której jako rodzice nie lubimy. Dlaczego? Bo sami mamy z nią problem. Stajemy w jej obliczu i często przegrywamy. Mimo upływu lat, miewamy kłopot z kontrolowanym wyrażaniem negatywnych emocji. Obawiamy się sytuacji, kiedy bierze nad nami górę, przyćmiewając umysł i utrudniając logiczne Autorka książki pokazuje, jak sobie z nimi radzić. Wyjaśnia, gdzie leżą źródła narcyzmu, dlaczego ulegamy urokowi narcyzów i jak zadbać o siebie, gdy nasz partner lub rodzic jest narcyzem. Odwołuje się przy tym do nowatorskiej koncepcji terapii schematów i do zasad neurobiologii interpersonalnej. 2. Choć jest to bardzo trudne, w przypadku ataku złości trzeba zachować jak najwięcej spokoju. Jeśli dziecko krzyczy, wyrywa się i zwraca na siebie uwagę, trudno nie zareagować, ale można to zrobić w sposób, który przytłumi jego napady złości. Mówiąc do dziecka można obniżyć głos, przybrać spokojny ton. Najlepiej unikać Fizjologiczne symptomy histerii u dzieci są zwykle łagodniejsze niż u dorosłych, aczkolwiek mogą pojawić się problemy z oddychaniem, przyspieszona akcja serca czy szczękościsk. Ponieważ w przypadku najmłodszych nie dochodzi do zaburzenia na tle nerwicowym, lecz jedynie do manifestacji emocji, wybuch histerii wiąże się ze znacznie Instrukcja Obsługi Człowieka: http://www.polskieradio.pl/9/306/ArtyWstyd - niechciane uczucie, które nie dość, że blokuje naszą kreatywność i zmniejsza po Jak dbać o słuch? Zapraszamy do wysłuchania dołączonych materiałów. Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki - ranek , Zapraszamy do Trójki - popołudnie Prowadzi: Marcin Łukawski , Robert Kantereit Gość: prof. Henryk Skarżyński (otolaryngolog, audiolog, foniatra) Autorka materiału reporterskiego: Ewa Dudzińska Data emisji: 6.02. Dlatego poniżej przedstawimy kilka ogólnych wskazówek: Stwarzaj przestrzeń pozwalająca na swobodną komunikację z nastolatkiem. Pracuj nad więzią emocjonalną (relacją). Dowiedz się, co się z nim dzieje (czasami pod taką agresywnością kryje się smutek). Poświęć mu to trochę czasu. Negocjuj z nim. Czytanie książeczek, układanie puzzli czy rysowanie mogą ułatwić sprawę i zaradzić problemom z zasypianiem. Z pewnością zbawienny wpływ zarówno na zasypianie, jak i samopoczucie oraz poczucie bezpieczeństwa dziecka ma regularny, przewidywalny rytm dnia, a także codzienne wieczorne rytuały. Jak sobie radzić z agresją słowną u dziecka – wskazówki dla rodziców. Ucz dzieci nazywać emocje, wyjaśnij w jakich sytuacjach mogą się pojawiać i dlaczego tak się dzieje; Kary stosuj z rozwagą, gdyż nie uczą one zachowań pożądanych i mogą wywołać u dziecka poczucie, że odbieramy mu prawo do złości lub bezradności; Podcast z audycji Wieczór - Hanna Zielińska. Hanna Zielińska. Gośćmi audycji byli: Karolina Józefowicz, Robert Rejniak. Dostępna transkrypcja. Temat: Jak sobie radzić z uzależnieniem od nowoczesnych technologii u dzieci. Dyskutują Robert Rejniak, Karolina Józefowicz, Hanna Zielińska i słuchacze Zespół Aspergera u dzieci bardzo często diagnozowany jest dopiero w wieku przedszkolnym lub szkolnym. Choć jest już możliwość wcześniejszej diagnozy. Gdy dziecko trafia do przedszkola czy szkoły, „inność” dziecka do tej pory akceptowana i „oswojona”, zaczyna sprawiać trudności, które skłaniają rodziców do szukania 04ktb. Z tego, co Pan napisał wnioskuję, że ma Pan nadzieje na coś więcej, jednak - pomimo tego, że wybranka mówi o byciu nieszczęśliwą w swoim związku- nie podejmuje wobec Pana żadnych konkretnych kroków czy zobowiązań. Może to wynikać z różnych względów. Jednakże to Pan potrzebuje podjąć decyzję, czy tego typu relacja Panu wystarczy i czy przynosi Panu więcej radości czy cierpienia (związanego z tym, że de facto nie jesteście razem). A także czy ewentualna rola "kochanka" jest dla Pana akceptowalna? A dalej-gdyby koleżanka zdecydowała się na coś więcej- będzie to dla niej trudna decyzja, która może doprowadzić do bardzo bolesnych i niełatwych do przejścia konsekwencji- zarówno dla niej, jak i dla Pana. Tu pojawia się kolejne pytanie, czy jest Pan gotowy na relacje nie tylko z wybranką, ale także z jej dziećmi (bo w razie rozstania czy rozwodu nie przestaje się być rodzicem czy być zaangażowanym w relację z dziećmi i tu ważne byłoby, by Pan odpowiedział sobie na pytanie- czy jest Pan na to gotowy?) Szczególnie, że prawdopodobnie do tej pory miał Pan relacje z wybranką tylko lub głównie we dwoje, w sytuacjach nieobciążających konfliktami, trudną sytuacją rodzinną czy codziennością z dziećmi. Wszystkie te pytania są ważne w kontekście zrozumienia, czy chodzi o zauroczenie czy zakochanie, a także realności dotyczących waszej relacji. Jeśli dostrzega Pan, że sam Pan nie jest wstanie sobie poradzić z nierokującym na spełnienie uczuciem- warto skorzystać z pomocy psychologa psychoterapeuty. Pomoże Panu nie tylko przepracować emocje, przyjrzeć się ich genezie, ale także poradzić sobie z nimi i odzyskać radość życia. Zobacz pełną wersję : trójka dzieci - jak sobie radzicie?? Właśnie okazało się ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu :o , że zostanę mamą po raz trzeci. Na razie jestem mocno przestraszona, i proszę o słowa pociechy ze strony mam, które wychowują trójeczkę. Chcę jeszcze dodać, że budowę domku zaczynamy wiosną i teraz to już na bank musimy się wyrobić w rok, bo w dotychczasowym mieszkaniu zrobi się ciut przyciasno. Trójka jest OK :) Jaką będziesz miała różnicę wieku? Pozdrowienia od mamy czwórki ;) Aha - u nas zadziałała "klątwa" nowy domek - nowy potomek" ;). Myślałam, że mamy ją z głowy po zakupie działki - wtedy zadziałała pierwszy raz ;), ale podczas budowy była bezlitosna. Także miejcie się na baczności 8) :lol: U nas też niestety zadziałała klątwa nowego domu i za 3 tygodnie będzie trzecie. Muszę powiedzieć że już teraz jestem mocno przerażona i nie wiem jak sobie poradzimy. U nas różnica dokładnie co 4 lata i już teraz sporo problemów z tym związanych. Przepraszam, że Cię nie pocieszyłam ale pod wpływem hormonów chyba sama potrzebuję pocieszenia (chodzę strasznie nerwowa-biedni domownicy). Ale będzie ok. Teraz faktycznie nie macie innego wyjścia jak się budować, trzymam kciuki :D Spokojnie, to się naprawdę daje ogarnąć. ja też byłam szczęśliwa inaczej na początku :roll: kachna2821-11-2007, 12:24A czy "klątwa nowego domku" dotyczy także pierwszego dziecka, czy tylko trzeciego? :D :wink: A czy "klątwa nowego domku" dotyczy także pierwszego dziecka, czy tylko trzeciego? :D :wink: dowolnego ;) A czy "klątwa nowego domku" dotyczy także pierwszego dziecka, czy tylko trzeciego? :D :wink: dowolnego ;) To super :lol: Moze nam sie drugie "przytrafi" :wink: Baba Budowniczy - dzięki za pocieszenie. Już powoli zaczynam się oswajać z myślą, że będzie trzeci maluch. U mnie różnica wieku między jedną a drugą córką to 2 lata i dwa miesiące. Między najstarszym a najmłodszym będzie 6 lat i 7 m-cy, a średniakiem i najmłodszym 4 lata i 5 m-cy. Mantra - trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie. Różnica wieku bardzo w porządku - starszaki są juz samodzielne w miarę :), a jednoczesnie maluszek nie będzie zupełnie z innej bajki, jak jest czasem przy wpadce z nastolatkami na pokładzie... Zobaczysz, jak teraz wydorośleją nagle... A Ty odmłodniejesz ;) - będziesz znowu młodziutką mamą ;) Baba Budowniczy - dzięki za słowa otuchy, ażem się uśmiechnęła po raz pierwszy od 24h. :D poziomka_a21-11-2007, 15:59Super , ciesze się z Wami dziewczyny . Moje marzenie to mieć też jeszcze jedno dziecko , może dlatego , że jestem jedynaczką , acha zaznaczam , że dwoje już mam - parka , chodź drugie dziecko też miało być dziewczynką , zapewniał mnie o tym ginekolog :D :D . Jestem na etapie wykończeń w domu i mamy zamiar położyć kostkę brukową i tu pan który ma nam to robić , sam powiedział , ze chodnik do domu powinnien byc szeroki , ja sama mężowi mówiłam , żeby powiedział tej frimie , że mam bez problemu przejechać wózkiem . :D :D :D . Tylko teraz trudno się zdecydować na trzecie , człowiek zrobił się wygodny . 19:52Ja mam obecnie dwójkę chłopców, ale budowa już może cos być.. :D :D :D Nas mama ma czwórkę dziewczyn, między mną a najmłodszą jest 11 lat różnicy...teraz ja mam swoje a one m i pomagają :D :D Z trójką dzieci jest super! Docenia się to przy czwartym... Wiem co mówię 8) Dzieciaczki masz już spore, nie będą konkurencją dla niemowlaka. Będzie dobrze :P matka dyrektorka22-11-2007, 08:54ja mam dwoje . różnica wieku 9 lat (taka tradycja rodzinna :lol:) a to trzecie które mi się po głowie plącze na razie, trochę mnie przeraża no ale na wiosnę przeprowadzka (nowy domek......)więc nie będę się bronić jakby co :lol: sebo887722-11-2007, 09:22Potwierdzam - klątwa nowego domu jest jak najbardizej prawdziwa - w lutym urodzi się nasz pierworodny :) Będzie lepiej niż Wam sie wydaje :) Pozdrawiam Sebo8877 Dominika! Tu kolejna mama czwórki :D Wrzuć na luz, dasz radę... U mnie nie wystąpił na szczęście syndrom nowego domu i mam nadzieję, że mirena mnie będzie strzegła :wink: bo już 4 dzieci to patologia w naszych czasach :P :lol: Zaszłam w trzecią ciążę, jak druga córka miała 14 miechów. Jak zrobiłam test i wyszły kreseczki - uhhh... lekki podłam - budowa w planach, projekt zakupiony... Ale po kilku dniach oswoiłam się z myślą - mamy wszystkie rzeczy po starszych - damy radę. Ale jak za kilka dni na ekranie zobaczyłam dwie sztuki to już mnie solidnie kopnęło. Układ mamy taki - najstarsza - 10 lat - 4klasa, potem średnia - 6lat - zerówka i bliźniaczki - 4 latka - 2 grupa przedszkola. Średnia miała 22 miesące jak bliźniaczki ujrzały światło dzienne. Lekko nie było, jeździłam z nimi na budowę - bo na cycu były, budowlańcy z podziwem patrzyli na moje wygibasy z maluchami. Dasz radę, napewno!!!! Nasze dzieci budowały razem z nami, mają zdjęcia przy murowaniu, najmłodszy spał słodko przy dźwiękach piły parkieciarzy mając miesiąc,gdy zaprowadzałam porządek na budowie ;), pani inwestor biegała z piłką do koszykówki pod sukienką po rusztowaniu :oops: , Fajne czasy byli ;) Baru - klątwa zaliczona (chyba ;)) - projekt już był... Baru - klątwa zaliczona (chyba ;)) - projekt już był... I tego będę się twardo trzymać :lol: :P PS. Na szczęście jak szukałam projektu zaparłam się, że musi mieć na górze 4 sypialnie i łazienkę. Udało mi się taki znaleźć, ale tony gazet przewaliłam. Na dodatek wjazd na działkę od południa!! Ehhh przeczucie jakieś czy cóś... :lol: Baru - klątwa zaliczona (chyba ;)) - projekt już był... I tego będę się twardo trzymać :lol: :P PS. Na szczęście jak szukałam projektu zaparłam się, że musi mieć na górze 4 sypialnie i łazienkę. Udało mi się taki znaleźć, ale tony gazet przewaliłam. Na dodatek wjazd na działkę od południa!! Ehhh przeczucie jakieś czy cóś... :lol: To dokładnie tak jak u nas :o :D Dziewczyny naprawdę wielkie dzięki za słowa otuchy - naprawdę pomaga. Mam nadzieję, że wkrótce zacznę się cieszyć, przecież jak dziecko przychodzi na świat to się nigdy nie żałuje. Tylko ten poród ehh i karmienie piersią, kurcze i pieluchy i kolki ( a może tym razem będzie lżej?) :-? Dziewczyny naprawdę wielkie dzięki za słowa otuchy - naprawdę pomaga. Mam nadzieję, że wkrótce zacznę się cieszyć, przecież jak dziecko przychodzi na świat to się nigdy nie żałuje. Tylko ten poród ehh i karmienie piersią, kurcze i pieluchy i kolki ( a może tym razem będzie lżej?) :-? Będzie jak poprzednio, ale doświadczenie naprawdę robi swoje. Co kiedyś było problemem, teraz będzie pryszczem ;) Oczywiście, żeby nie było tak do końca nudno inne rzeczy będą bardziej skomplikowane - transport, opieka zewnętrzna, ale to naprawdę się daje ogarnąć :) i można funkcjonować zupełnie fajnie i normalnie. agnieszkakusi23-11-2007, 08:43Wiesz co Babo? Fajna z Ciebie Babka. Każdego potrafisz podnieść na duchu, a jak trzeba to ustawić do pionu. :D kachna2823-11-2007, 09:32Kurczę -a ja na górze zaplanowałam 3 pokoje -chociaż myślę o jednym dzieciaczku. Myślicie, ze jest ryzyko że się wszystkie zapełnią? :o agnieszkakusi23-11-2007, 09:39no przynajmniej dwa, a trzeci jako gościnny :wink: kachna2823-11-2007, 09:46No mój mąż mi "grozi" że się "wstrzeli" :oops: w bliźniaki -ale chyba nie ma na to metody -na szczęście :wink: Odpowiedź dla Kachny 28. My mamy dom parterowy i z założenia najpierw mieliśmy wykończyć parter a potem "w razie potrzeby" poddasze. I tak wszyscy się dziwili po co nam taki duży dom. Wykończyliśmy parter, zmieniliśmy samochód na większy, znalazła się gotówka więc wykończyliśmy poddasze. No i się okazało że będzie trzecie dziecko. Gdybyśmy mieli mniejszy dom po prostu byśmy sie nie zmieścili. Jak tu nie wierzyć w klątwy? :o Mało tego, jak sie przeprowadzaliśmy, sąsiad się z nas śmiał czy nie boimy się "klątwy osiedla". Na początku nie zrozumieliśmy o co chodzi, więc nam wytłumaczył: że wszystkie rodziny mieszkające na naszym osiedlu są 2+3. Śmialiśmy się z tego do czasu odczytania trzeciego testu ciążowego :wink: Teraz tłumaczymy sobie że trzeba było dopasować sie do standardów lokalnych, przecież z sąsiadami trzeba dobrze żyć :D My sobie zostawiamy margines błędu na ew. trzecie. Jak się zdarzy, to będzie, ale w planach nie jest. Ale najtrudniej chyba przy pierwszym, potem to już rutyna ;-) kachna2823-11-2007, 10:45Odpowiedź dla Kachny 28. My mamy dom parterowy i z założenia najpierw mieliśmy wykończyć parter a potem "w razie potrzeby" poddasze. I tak wszyscy się dziwili po co nam taki duży dom. Wykończyliśmy parter, zmieniliśmy samochód na większy, znalazła się gotówka więc wykończyliśmy poddasze. No i się okazało że będzie trzecie dziecko. Gdybyśmy mieli mniejszy dom po prostu byśmy sie nie zmieścili. Jak tu nie wierzyć w klątwy? :o Mało tego, jak sie przeprowadzaliśmy, sąsiad się z nas śmiał czy nie boimy się "klątwy osiedla". Na początku nie zrozumieliśmy o co chodzi, więc nam wytłumaczył: że wszystkie rodziny mieszkające na naszym osiedlu są 2+3. Śmialiśmy się z tego do czasu odczytania trzeciego testu ciążowego :wink: Teraz tłumaczymy sobie że trzeba było dopasować sie do standardów lokalnych, przecież z sąsiadami trzeba dobrze żyć :D Na szczęście u nas nie ma szansy na "klątwę osiedla" -sami emeryci albo starokawalerstwo i staropanieństwo :) poziomka_a23-11-2007, 16:09Nowy = Nowe się z tym zgadzam ... Spodobała mi się ta myśl - idę "pogadać" z mężem :D Mniej słów, więcej czynów :oops: Wiedziałam,że taka będzie rada. Mój instynkty samozachowawczy mówi to samo, ale jak widac nadal tu siedzę i klikam... Właśnie okazało się ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu :o , że zostanę mamą po raz trzeci. Ja mocno zaskoczony nie byłem... choć się tego nie spodziewałem 8) :lol: - w końcu dzieci bocian nie nosi... Na razie jestem mocno przestraszona, i proszę o słowa pociechy ze strony mam, które wychowują trójeczkę. Ja też byłem przestraszony, bo jak to będzie, znowu te noce, znowu wszystko od nowa, ale teraz czekam... bo to już za chwilę. Powiem więcej - troszkę się cieszę - dzieciaki dają mocno w kość, ale też i potrafią się odwdzięczyć - wystarczy jeden uśmiech, jedno przytulenie i koszmarny dzień zamienia się w conajmniej znośny. Teraz najważniejsze to dobrze je wychować - nawet nie wykształcić, bo jak czasy pokazują dobry fach nie zawsze idzie w parze z wykształceniem alademickim, a od tego pierwszego zależy wiecej - może się to zmieni, a może nie... Pozdrawiam poziomka_a24-11-2007, 11:43Rafałek po raz który będziesz tatą ? Myśle że po raz trzeci :D :D :D . . Rafałek po raz który będziesz tatą ? Myśle że po raz trzeci :D :D :D . . fajny "dzidziuś" :lol: :lol: :lol: biedny tatuś :( :wink: Kiedy byłam pierwszy raz w ciąży, przed pierwszym USG miałam nadzieję, że to będą bliźniaki. No bo "za jednym zamachem" plan prokreacyjny wypełnię. Kiedy byłam drugi raz w ciąży, miałam nadzieję, że będą bliźniaki, bo jakoś zaczęło mi się plątać po głowie, że trójka to fajny pomysł, ale na trzecią ciążę się nie zdecyduję. Napawałam się każdą chwilą, każdym kopnięciem malucha, potem każdym karmieniem... I już wiedziałam, że chyba będzie trzecie. Kiedy byłam trzeci raz w ciąży (ku dezaprobacie matki mojej rodzonej), marzyłam, że... to będą bliźniaki. Bo przecież liczne rodzeństwo to świetna sprawa! Kiedy parę miesięcy temu uroiło mi się, że mogę być w ciąży... wpadłam w panikę. Ale, gdybym była 10 lat młodsza, to... kto wie? No, jeszcze jakaś szóstka w totka by się przydała, żebyśmy mogli taką decyzję podjąć bez żadnych wątpliwości. Mamy trzy córki: 10, 6, 3 lata i jest świetnie! Moja najstarsza miała 7 lat, kiedy urodziła się najmłodsza. Byłam wtedy chwilowo sama z nimi (przez dwa miesiące). Ja wieczorem karmiłam małą usiłując ją uśpić (usypianie przy cycu to było coś, czego żadna córka nie odpuszczała, w sumie karmiłam ponad 5 lat), żeby zdążyć umyć średnią i poczytać jej na dobranoc. Jazda bez trzymanki! Tymczasem najstarsze dziecię brało trzyletnią siostrzyczkę, kąpało ją pod prysznicem, przebierało w piżamkę i czytało jej bajeczkę na dobranoc! A teraz, kiedy patrzę, jak one się kochają, jak się razem bawią, kłócą, uczą nawzajem - no sama radość!!! I mogę sobie pogadać z "dorosłą" dziesięciolatką, pobawić się z dziecinną jeszcze sześciolatką i potulić całuśną trzylatkę. Co ja zrobię, kiedy one dorosną? A dziewczynki już zapowiadają, że będą miały dużo dzieci! Chyba podoba im się posiadanie rodzeństwa. Rafałek po raz który będziesz tatą ? Myśle że po raz trzeci :D :D :D . . Dobrze myslisz... :D A teraz, kiedy patrzę, jak one się kochają, jak się razem bawią, kłócą, uczą nawzajem - no sama radość!!! I mogę sobie pogadać z "dorosłą" dziesięciolatką, pobawić się z dziecinną jeszcze sześciolatką i potulić całuśną trzylatkę. Co ja zrobię, kiedy one dorosną? Co zrobisz kiedy dorosną... są dwie mozliwości: 1. Staraj się o 4,5,6... odwleczesz tą chwilę 2. Będziesz już babcią wiec córki zapewnią Ci zajęcię... 8) Pozdrawiam serdecznie waldibmw24-11-2007, 17:07Czym kobiety sie chwalicie?? Czy ktoras ma 5?? Bo ja mam :D waldibmw24-11-2007, 17:10idac od dolu chlopiec 4 chlopiec 13 dziewczynka 16 chlopiec19 dziewczynka 22 Niech ktos mnie przebije :D :roll: :roll: Czym kobiety sie chwalicie?? Czy ktoras ma 5?? Bo ja mam :D Toz to prawdziwa rodzina patologiczna... :wink: A tak na powaznie pocieszające jest to, że model 2+1 nie jest aż tak popularny. Pozdrawiam bardzo serdecznie. waldibmw24-11-2007, 19:49Czym kobiety sie chwalicie?? Czy ktoras ma 5?? Bo ja mam :D Toz to prawdziwa rodzina patologiczna... :wink: A tak na powaznie pocieszające jest to, że model 2+1 nie jest aż tak popularny. Pozdrawiam bardzo 2+1 wywodzi sie z biedy albo lenistwa!!! pozatym nieublizaj mi ,bo ci zrobie kuku! Czym kobiety sie chwalicie?? Czy ktoras ma 5?? Bo ja mam :D Toz to prawdziwa rodzina patologiczna... :wink: A tak na powaznie pocieszające jest to, że model 2+1 nie jest aż tak popularny. Pozdrawiam bardzo 2+1 wywodzi sie z biedy albo lenistwa!!! pozatym nieublizaj mi ,bo ci zrobie kuku! Nie widzisz, że sprawę traktuję z uśmiechem... jeśli nie i uraziłem Ciebie to przepraszam. Jednak w naszym społeczeństwie często się słyszy, że rodziny wielodzietne to... A tak jeszcze w sprawie ilości - zauważcie jedną sprawę - najczęstszym argumentem, przeciw 2-giemu dziecku są kwestie ekonomiczne, przy 3-cim i więcej to już tak często się nie pojawia - czy to nie dziwne? Pozdrawiam waldibmw24-11-2007, 19:59Jezeli ktos mieszka w kawalerce i zarabia 1500pln na miesiac to faktycznie o 5 niemaco potrafie mojej 5 zapewnic wszystko ,wiec niewidze problemu :lol: krzycha16a08-12-2007, 11:49Właśnie okazało się ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu :o , że zostanę mamą po raz trzeci. Na razie jestem mocno przestraszona, i proszę o słowa pociechy ze strony mam, które wychowują trójeczkę. Chcę jeszcze dodać, że budowę domku zaczynamy wiosną i teraz to już na bank musimy się wyrobić w rok, bo w dotychczasowym mieszkaniu zrobi się ciut przyciasno. Też jestem mamą trójeczki (7,5 lat + 5-cio letnie bliźniaki). Ja dałam/daję radę ...to dlaczego Ty miałabyś nie dać! :D :wink: Może dodam.... też się budujemy, też w naszym obecnym mieszkaniu jest przyciasno, też pracujemy... i jeszcze wiele, wiele innych "też" Trzymaj się cieplutko i myśl pozytywnie!!! :D Pozdrawiam żona Krzycha 20:48Moja koleżanka ma osmioro dzieci. Dwa razy bliźniaki sie trafiły..Niestety mąż ją zostawił. :-? Obecnie ma 30 lat. I wbrew wszystkiemu i wszystkim doskonale daje sobie radę :) krzycha16a10-12-2007, 07:35Moja koleżanka ma osmioro dzieci. Dwa razy bliźniaki sie trafiły..Niestety mąż ją zostawił. :-? Obecnie ma 30 lat. I wbrew wszystkiemu i wszystkim doskonale daje sobie radę :) :o :o "fajne" pocieszenie dla Dominki :wink: Dominka...zaglądasz tu jeszcze? Jak Twoje samopoczucie? aniazbyszek11-12-2007, 10:36"Klątwa nowego domu " - :lol: - przeprowadzka pod koniec wakacji - zobaczymy co z tą klątwą ....... grzesiek_LA11-12-2007, 23:44proponuję nie nazywać tego "klątwą" a "błogosławieństwem" :) Sporo ludzi bardzo chce mieć dzieci i nie może... dzieci to na pewno trud ale chyba nie jakaś kara... ...takie nocne filozofowanie mi się przytrafiło - dzieci śpią więc można filozofować :) Jesteśmy przed budową. Prawdę mówiąc trochę się boimy jak damy sobie radę z budowaniem systemem gospodarczym i dwójką dzieci (2 i 0,5). Dlatego z wielkim zaciekawieniem przeczytałem wątek. I jak widać jakoś można... Żona krzycha, zaglądam ale jakoś rzadziej. Dzięki - samopoczucie określiłabym "w normie". W każdym razie już nie ryczę. Ale chciałabym się cieszyć tak jak przy pierwszej i drugiej ciąży - na razie jakoś nie mogę. W każdym razie jestem przekonana, że jak zobaczę maluszka na usg to już wszystko będzi oki. Pozdrawiam bardzo 2+1 wywodzi sie z biedy albo lenistwa!!! pozatym nieublizaj mi ,bo ci zrobie kuku![/quote] Bardzo upraszczasz, tak jak nie zawsze rodzina z wieloma dziećmi jest patologiczna, tak nie zawsze ludzie z jednym dzieckiem są leniwi :o lub biedni, znam wielu ludzi z jednym dzieckiem, którzy nie są leniwi, ani biedni, a mają jedno dziecko i wierz mi powody są różne, ja dla przykładu nie moge zajść w ciąże i dziwi mnie, że ktoś przez to uważa mnie za leniwą :-? tomek195012-12-2007, 17:03Ale fajny wątek. Dziewczyny jesteście super. :D Czy ktoś wie, jak czuje się Dominika? Jestem ojcem 3 dzieci (już dorosłych) i dziadkiem 4 fajnych chłopaków. Mam nadzieję, że syn coś dorzuci by nazwisko nie zginęło. :wink: :D urodziło nam się trzecie dziecko- córka Maja. Jak pisałam powyżej miałam mnóstwo wątpliwości i zero instynktu macierzyńskiego. Do czasu kiedy jej nie zobaczyłam i nie przytuliłam. Kiedy pierwszy raz złapała mnie za rękę i przytuliła się, wszystkie moje wątpliwości się rozwiały i ustąpiły miejsca wielkiej matczynej miłości. Natura wie co robi, tak że Dominiko nie martw się, wszystko ułoży się samo jak już maleństwo przyjdzie na świat. Życie w rodzinie 2+3 też da się efektywnie zorganizować. Ja dopiero kiedy pojawiła sie Maja mam bardzo silne doznanie że wreszcie wszystkich mam w domu. Starsze dzieci też nie wyobrażają sobie domu bez małej i nie przejawiają żadnych oznak zazdrości, wręcz odwrotnie bardzo pomagają. Olasa - jest wiele rodzin których dotyka nieszczęście i nie mają nawet jednego dziecka więc Ty powinnaś patrzeć na to jako na szczęście, że masz choć jedno. Tu chodziło przecież o tych którzy mogą ale każdy powód jest dobry by na jednym poprzestać. [b]mantra[b] - kochanie - jak to ładnie napisałać urodziło nam się... Powiem Ci tu publicznie, że trzecie dziecko Ci służy - momo nocnych wart jakie pełnisz wyglądasz kwitnąco i jestem dumny, że możemy być rodziną. Ja jeszcze dodam, że trzecie dziecko to nowe przeżycia i wrażenia. Panowie - może nawet nie wiecie jak można błysnąć w sklepie udowadniając młodym panienką, że to Wy wiecie więcej o tym co trzeba kupić czy jak rozłożyć i złożyć nowy wózek... a już załatwianie spraw w urzędach - to dopiero frajda choć po dzisiejszym dniu przyznam że wyzwanie też wielkie... idac od dolu chlopiec 4 chlopiec 13 dziewczynka 16 chlopiec19 dziewczynka 22 Niech ktos mnie przebije :D :roll: :roll: Waldi! pozwól, że zapytam - o ile nie chcesz - nie odpowiadaj... czy wszystkie te dzieciaki urodziła Ci jedna żona?? Bo rozstrzał wiekowy dzieciaków jest niezły... Noo, chyba, że wcześnie zaczęliście :lol: :wink: waldibmw14-12-2007, 18:53Pozdrawiam bardzo 2+1 wywodzi sie z biedy albo lenistwa!!! pozatym nieublizaj mi ,bo ci zrobie kuku! Bardzo upraszczasz, tak jak nie zawsze rodzina z wieloma dziećmi jest patologiczna, tak nie zawsze ludzie z jednym dzieckiem są leniwi :o lub biedni, znam wielu ludzi z jednym dzieckiem, którzy nie są leniwi, ani biedni, a mają jedno dziecko i wierz mi powody są różne, ja dla przykładu nie moge zajść w ciąże i dziwi mnie, że ktoś przez to uważa mnie za leniwą :-?[/quote] SORRY!! Masz racje :oops: waldibmw14-12-2007, 18:57idac od dolu chlopiec 4 chlopiec 13 dziewczynka 16 chlopiec19 dziewczynka 22 Niech ktos mnie przebije :D :roll: :roll: Waldi! pozwól, że zapytam - o ile nie chcesz - nie odpowiadaj... czy wszystkie te dzieciaki urodziła Ci jedna żona?? Bo rozstrzał wiekowy dzieciaków jest niezły... Noo, chyba, że wcześnie zaczęliście :lol: :wink:2z posiadanych 4 :wink: Jak moi synowie zaczęli podrastać zaczęłam bardzo tęsknić za maluszkiem. Nie wyobrażałam sobie że juz nigdy nie będę miała dzidziusia. Męczyło mnie to kilka lat. Dobre zabezpieczenie nie zawiodło, wpadki nie było. Dzisiaj się cieszę że poprzestałam na dwójce. Synowie studiują, dorabiają sobie ale i tak wciąż się o nich martwię. Dużo radości ale strach, obawy bez przerwy. Na moje możliwości starczy. Finansowe też. A tak w ogóle kochane dziewczyny jak wyrobicie plan prokreacyjny to zabezpieczcie się. Ja po drugim dziecku / różnica wieku2,5 roku/ szybko to zrobiłam. Super komfort psychiczny. Powered by vBulletin™ Version Copyright © 2022 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved. Spolszczenie: - Polski support vBulletin Moje 5 letnie dziecko od jakiegoĹ› czasu staĹ‚o siÄ™ strasznie gĹ‚oĹ›ne. Wrzeszczy, piszczy i nie chodzi mi tutaj o takie zachowanie gdy jest zĹ‚y. On tak wrzeszczy jak siÄ™ bawi, Ĺ›piewa, ba, nawet gada. Jak piĹ›nie, podskakujÄ… wszyscy, łącznie z krĂłlikiem. Strasznie mnie to irytuje, prĂłbujÄ™ mu tĹ‚umaczyć, ĹĽeby tak nie krzyczaĹ‚ i piszczaĹ‚, bo nas uszy bolÄ…. OczywiĹ›cie proĹ›by zlewa cieĹ„kim sikiem i mogÄ™ sobie gadać po próżnicy. ZaczaĹ‚ siÄ™ tak zachowywać jak poszedĹ‚ do przedszkola. Nie wiem czy jestem jakaĹ› przewraĹĽliwona ale nie mogÄ™ znieść tych piskĂłw ( a tony ma tak cholernie wysokie, ĹĽe zatykam czasami uszy). Nie wiem wlaĹ›ciwie czego oczekiwać, moĹĽe potwierdzenia, ĹĽe mĂłj Egzemplarz nie jest odosobniony? A moĹĽe jest jakiĹ› sposĂłb, by przestaĹ‚ tak piszczeć i wrzeszczeć. Czasami mam ochotÄ™ teĹĽ mu wrzasnąć prosto w ucho: zamknij ten dziĂłb! Dodam, ĹĽe w domu nie krzyczymy na siebie, nie mowimy podniesionym gĹ‚osem. Strasznie mnie mÄ™czy ta sytuacja, mam ochotÄ™ zamkąć siÄ™ w dzwiÄ™koszczelnym pokoju i chĹ‚onÄ…c, chĹ‚onąć CISZĘ... To sztampowe pytanie, które jest do mnie kierowane. Pojawia się non stop, odkąd zaczęłam pisać tego bloga (a wtedy byłam jeszcze w ciąży). “jak sobie dajesz radę?”, “że też masz czas na coś innego niż przewijanie”. Okazuje się, że mam! Z drugiej strony, mam w swoim rodzinnym mieście trzy znajome które mają trójkę dzieci – łomatkobosko! Ja nie wierzyłam, że można żyć z trójką małych dzieci i nie zwariować! Widziałam dwa wyjścia “z sytuacji”: albo człowiek sam zaczyna mentalnie przypominać takiego małego dziada, albo z pełną swobodą angażuje w wychowanie “kogo tylko się da”, począwszy od dziadków, kończąc na listonoszu. Jak jest naprawdę? Szczerze mówiąc jest lepiej niż mogłoby się wydawać! Mało tego! Matka trójki dzieci, ma o wiele łatwiej niż ta która ma tylko jedno potomstwo. Dlaczego? Już tłumaczę. 1. DOM. A raczej syf w tym domu. I nie mam na myśli Pań, w których domach jest tak czysto, że na podłodze spokojnie można podawać ciasto (bez talerzy!), a one i tak na wejściu mówią “oj, przepraszam za bałagan”. Mówię o real life! O brudnych talerzach, dywanie i tonie zabawek na nim. Wchodząc do domu (niespodziewanie) w którym jest pełno dzieci, co by się nie działo widzi się PORZĄDEK. poważnie! no bo skoro podłoga się nie lepi, jest na czym usiąść, a kuchnia jeszcze stoi to znaczy, że jest ok! 🙂 2. WSPÓŁCZUCIE. Non stop słyszę “musi być ci ciężko”, “jesteś pewnie bardzo zmęczona”, “busy mum” (słyszę to minimum dwa razy dziennie od mijających mnie ludzi 🙂 ), “jesteś szczęśliwa z trójką dzieci?”. I daję sobie ręce ciachać, że słyszą to wszystkie mamy, które mają więcej niż dwójkę dzieci. (mam na to dowody! z pielęgniarkami w szpitalu o tym rozmawiałam! ). Wiecie jakie to miłe? takie społeczne współczucie 😀 Ludzie naprawdę myślą, że ja nie mam czasu wypić szklanki wody, a jak już się ubiorę (i pomaluję!) to znaczy, że jestem mega zajebista! 3. FIGURA. to jest najlepsze!!!! “Po trójce dzieci? Tak wyglądasz?” Wszyscy ludzie (nawet ja!) mają gdzieś głęboko zakorzenioną wizję matki która jest gruba, brzydka, a sex istnieje tylko w książkach o Greju. Bzdura totalna! Śmiem wręcz twierdzić, że ja po trójce dzieci lubię siebie bardziej, niż kiedy miałam dzieci w ilości 0. Pewnie, że cycki już nie te same, i brzuch też jakoś dziwnie zaprzyjaźnił się z grawitacją. SO what? Stworzyłam (dokładnie tak! wręcz WYPRODUKOWAŁAM) trójkę dzieci! Jestem AWESOME! Tyle w temacie! 4. Niedawno Marysia Górecka mi to uświadomiła: na matkę z trójką dzieci zawsze patrzy się przychylniej. Tak jest! U lekarza, w urzędzie, w sklepie. No wszędzie! (patrz pkt 2). No bo bidna taka… 5. ORGANIZACJA I UMIEJĘTNOŚCI. Nie mam wyjścia. Muszę być jak Robocop i Spiderman w jednej osobie. Wiem dokładnie ile czasu co zajmuje, jak naprawić każdą rzecz w domu, co zrobić kiedy dziecko ma kaszel, stan podgorączkowy, jakie bajki są na topie, co się dzieje dzisiaj w szkole, jak wywabić plamy, jak pogodzić rodzeństwo. Wiem WSZYSTKO! (chociaż pewnie tak mi się tylko wydaje, nie mniej jednak takie myślenie jest bardzo pomocne w radzeniu sobie z codziennością). 6. ZERO RAD. Nie lubię kiedy ktoś mi coś radzi bez pytania. Tym bardziej kiedy są to osoby z mniejszą wiedzą lub doświadczeniem (jak teksty bezdzietnych o dzieciach). Mi nikt już nie radzi. W niczym. Nie mają śmiałości. Mi? Kobiecie która urodziła tyle dzieci? Nie ma szans 🙂 Co się dzieje kiedy ja sama o taką radę proszę? (a zwłaszcza w kwestii wychowania?) Ludzie robią wszystko by mi pomóc! To jest mega!!! 7. MIŁOŚĆ. Muszę o tym napisać 🙂 Po prostu muszę! Co jest najwspanialszą rzeczą w byciu mamą? No te rączki cudne na Twojej szyi, i te paluszki na buzi, i te całuski w szyjkę 🙂 To teraz pomnóż to sobie (w moim przypadku) razy trzy! Opłaca się na maxa!!!! 😀 You may also like Jak radzić sobie z nienawiścią? "Mamy trójkę dzieci. Patrzymy w ich oczy i widzimy, że ciągle są szczęśliwe w naszym domu – to wszystko czego nam trzeba" – w ten sposób Kordale i Kaleb Lewis odpowiadają na nienawiść, której stali się ofiarami, gdy zdjęcie ich rodziny stało się popularne w Internecie. Kordale i Kaleb mieszkają w Atlancie, wspólnie wychowują trójkę dzieci. Swoje życie dokumentują na Instagramie. Jedno ze zdjęć – gdy przygotowują córki do szkoły, stało się bardzo popularne, ale równocześnie wywołało burzę. "Bycie ojcem oznacza budzenie naszych dzieci o robienie śniadania, ubieranie ich do szkoły i odprowadzenie na autobus na To typowy dzień w naszym domu. Nie jest łatwo, ale cieszymy się każdym momentem i minutą ojcostwa" – zdjęcie op... ( Pozostało znaków: 2022 ) Ten artykuł został przeniesiony do archiwum Możesz uzystkać dostęp do wszystkich archiwalnych newsów i artykułów zostając abonentem usługi Przyjaciel Twoja opłata pomoże nam w utrzymaniu portalu

trojka dzieci jak sobie radzic